tłumaczenia z angielskiego - urządzenia nawadniające - zielona szkoła - łazienki - oljeförvaring - reklamy w wyszukiwarce - rysunek - beton wodoszczelny - zamienniki - gastronomia -
zdążyły już zniknąć z oczu.
Okryci futrami wojownicy Chereków zataczali się na wąskich uliczkach, a wielu z nich wrzeszczało pozdrawiając przejeżdżającego Baraka. Na którymś rogu woźnica musiał tłumaczenia z angielskiego zahamować, gdyż dwóch potężnie zbudowanych mężczyzn, mimo ostrego mrozu rozebranych do pasa, przewracało się w śniegu na środku ulicy, przy wtórze zachęcających wrzasków tłumu gapiów.
- Typowa urządzenia nawadniające rozrywka - wyjaśnił Garionowi Barak. - Zima w Val Alorn jest dość nudna.
- Czy ta budowla przed nami to pałac? - spytał chłopiec.
Barak pokręcił głową.
- Świątynia zielona szkoła Belara - wyjaśnił. - Niektórzy twierdzą, że Bóg-Niedźwiedź jest tam obecny duchem. Nigdy
go nie widziałem, więc trudno mi to potwierdzić.
Zapaśnicy stoczyli się z drogi i łazienki można było jechać dalej.
Na stopniach świątyni stała stara kobieta, odziana w podartą wełnianą suknię. Ściskała w dłoni długą laskę, a jej włosy wiły się kosmykami wokół oljeförvaring twarzy.
- Bądź pozdrowiony, lordzie Baraku - zawołała chrapliwie. - Twoja Zguba już na ciebie czeka.
- Zatrzymaj sanie - warknął do woźnicy Barak, odrzucił futro i zeskoczył reklamy w wyszukiwarce na ziemię.
- Martje - huknął na staruchę. - Zakazano ci włóczyć się tutaj. Jeśli powiem Anhegowi, że byłaś nieposłuszna, każe kapłanom świątyni spalić cię jako czarownicę.
Kobieta rysunek zarechotała,
a Garion zadrżał widząc, że jej oczy były mlecznobiałe i martwe.
- Ogień nie tknie starej Martje - śmiała się piskliwie. - Nie taka Zguba jest beton wodoszczelny jej pisana.
- Dość już tych zgub - rzekł Barak. - Wynoś się ze świątyni.
- Martje widzi to, co widzi - odparła. - Nosisz znak Zguby, Baraku. zamienniki Kiedy nadejdzie, wspomnisz słowa starej Martje.
Zdawało się, że spogląda w stronę sań, choć mleczne oczy nie mogły niczego zobaczyć. Wyraz jej twarzy zmienił się nagle ze gastronomia złośliwej uciechy w niezwykłe zaskoczenie.
- Bądź pozdrowiony, największy z władców - zakrakała, kłaniając się nisko. - Kiedy
obejmiesz swe dziedzictwo, pamiętaj, że to stara Martje powitała szkolenia cię pierwsza.
Barak skoczył ku niej rycząc ze złości, ale odkuśtykała pospiesznie, stukając laską o stopnie.
- O co jej chodziło? - zapytał Garion, gdy Barak podszedł do turystyka sań.
- To wariatka - Barak był blady z wściekłości. - Zawsze kręci się koło świątyni, żebrze i straszy swoim bełkotem naiwne gosposie. Gdyby Anheg miał choć stolarstwo odrobinę rozsądku, już dawno wypędziłby ją z miasta albo spalił - wspiął się do sań. - Jedźmy - rzucił woźnicy.
Kiedy pędzili przed siebie, Garion spojrzał jeszcze oferty pracy przez ramię, ale nie dostrzegł już
starej, ślepej kobiety.
Rozdział XIII
Pałac Anhega, króla Chereku, był ponurą budowlą wzniesioną niedaleko centrum Val Alorn. Ze środkowej części wyrastały we prawo jazdy wszystkich kierunkach szerokie skrzydła, z których wiele rozpadało się w gruzy, a okna bez szyb patrzyły w otwarte niebo poprzez zapadnięte dachy. O ile Garion mógł interim to ocenić, pałac budowano bez żadnego planu. Sprawiał wrażenie, jakby rozrastał się po prostu przez ponad trzy tysiące lat panowania tutaj królów Chereku.
- Dlaczego jest taki balet pusty i zniszczony? - zapytał, gdy sanie skręciły, wjeżdżając na ośnieżony dziedziniec.
- Co jedni królowie budują, inni pozwalają, by zmieniło się w
ruinę - odparł krótko zabawki Barak. - Tak to już jest z królami.
Spotkanie ślepej staruchy wprawiło Baraka w bardzo ponury nastrój.
Pozostali zdążyli już wysiąść i czekali na dziedzińcu.
- Za długo nie kino było cię w domu, skoro potrafisz się zgubić w drodze z portu do pałacu - stwierdził z ironią Silk.
- Zatrzymano nas - mruknął Barak.
Potężne, okute wrota druk laserowy u szczytu prowadzących do pałacu szerokich schodów otworzyły się, jakby ktoś wewnątrz czekał, aż wszyscy dotrą na miejsce. Stanęła w nich kobieta z długimi warkoczami barwylnu, okryta płaszczem w kolorze ciemnego szkarłatu, obszytym cennym futrem. Spojrzała na nich
szkolenia - turystyka - stolarstwo - oferty pracy - prawo jazdy - interim - balet - zabawki - kino - druk laserowy -
|