general topics - physiogel -
Twój ojciec zwodził Chamdara od kilku stuleci tymi swoimi sprytnymi gierkami w Sendarii. Torak nic nie wie na temat spadkobiercy tronu Rivy. Może więc wierzyć, że z nim spotka się owego trzeciego dnia.
- Jestem tego pewna, mamo. To by wyjaśniło, dlaczego kazano ci zdjąć Klejnot z miecza i umieścić go na tarczy. Orężem Branda nie będzie miecz, lecz tarcza. Torak nadal mówił, więc odłożyłyśmy swoje dywagacje na później, aby przysłuchiwać się jego słowom.
- Jutro zdobędziesz miasto, Zedarze. Moje spotkanie z potomkiem Rivy musi odbyć się następnego dnia. Poświęć wszystkich Angaraków, jeśli będzie trzeba, ale Vo
Mimbre ma być moje, nim słońce zajdzie.
- Będzie, jak mój mistrz każe - obiecał Zedar. - Już teraz machiny oblężnicze ustawiane są na pozycjach. Słowem honoru ręczę, panie, że Vo Mimbre padnie tego dnia, albowiem przeciwko jego złocistym murom wszystkich Angaraków rzucę. - Najwyraźniej osiem lat oblężenia general topics algarskiej Twierdzy nie nauczyły go niczego w kwestii składania pochopnych obietnic. Potem Torak rozpoczął bełkotliwy monolog. Historia nie obeszła się z nim dobrze. Odmówiono mu wielu rzeczy należnych bogu, co było jawną niesprawiedliwością... W innych okolicznościach mogłabym go pożałować.
- Dość usłyszałyśmy, Pol - powiedziała w tym
momencie matka. - Niczego nie osiągniemy, siedząc tutaj i przysłuchując się jego litowaniu się nad sobą.
- Masz rację, mamo - przyznałam.
Sowa odleciała cicho ku Vo Mimbre. Po owej zamieci w Ashabie pogoda poprawiła się i na niebie znowu pokazały się gwiazdy. Tęskniłam za nimi. Ludzie żyjący niezwykle długo mają do gwiazd szczególny sentyment, bo tylko one pozostają niezmienne, gdy wszystko wokół się wali. Choć Torak nie dokonał tego całkowicie samodzielnie, to jednak rozłupał świat w czasie wojny bogów, więc z pewnością potrafiłby też jedną myślą zburzyć mury Vo Mimbre. Jednakże najwyraźniej nie wolno mu było
tego physiogel robić. Zawiłe subtelności praw, obowiązujących w grze pomiędzy zwalczającymi się Celami Wszechświata, zabraniają posługiwania się w czasie owych WYDARZEŃ boską Wolą. Konsekwencje złamania tych praw były dość srogie, jak miał się przekonać w Rak Cthol. Torak mógł działać jedynie poprzez ludzi, aż do momentu pojedynku z Brandem. Nawet wówczas jednak WYDARZENIE miało podlegać ścisłym zasadom.
- My też podlegamy podobnym ograniczeniom, Pol - skomentowała matka me nie wypowiedziane myśli. - Przestrzeż ojca. Powiedz, że to nie jest dobry czas na eksperymenty. Poradź mu, że spuszczenie komety na Angaraków nie jest najlepszym pomysłem.
- Nie zrobiłby
tego, mamo.
- Doprawdy? Nie wiesz, do jakich głupstw jest zdolny, gdy się zdenerwuje, Pol. Raz widziałam, jak cisnął młotkiem, gdy uderzył się nim w palec.
- Każdemu to się zdarza, mamo.
- Rzucił go prosto w niebo, Polgaro. To było kilka tysięcy lat temu i młotek nadal leci, a przynajmniej taką isis pharma mam nadzieję. Czasami wystarczy drobiazg, by gwiazda wybuchła w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie. Raz już się tak stało. Chyba nie chcemy, aby to się powtórzyło?
- Nie - przyznałam. - Dość mamy zmartwień. Czy na pewno nikt nie jest w stanie posłużyć się Wolą
i Słowem w czasie tej bitwy?
- Tego nie możemy być pewni. Obserwuj uważnie Zedara. Jeśli zdoła coś zrobić i nie zginie natychmiast, to my również będziemy pewnie mogli robić podobne rzeczy. Niech Zedar podejmie ryzyko.
- Wiedziałam, że on w końcu na coś się przyda, mamo. Nie myśle jednak, aby cieszył się z tego, że bierze całe ryzyko na siebie.
- Jaka szkoda.
Wylądowałyśmy na murach zamku Aldorigena krótko po północy
- Pędź już - poradziła matka. - Wrócę i będę wszystko obserwować gdy ty będziesz zapoznawać ojca z sytuacją. „Pędź już"?! Czasami matka wyrażała się w bardzo deprymujący
isis pharma -
|